Księga gości
Dodaj | Zobacz

www.ira.art.pl

California
* Blekmurka
* Ania
* Basia
* Marta
* Marzena
* Pola
* Break
* Karola
* Róża

Mój cały świat 2007
październik
lipiec
luty
2006
wrzesień
sierpień
kwiecień
marzec
styczeń
2005
grudzień
listopad
wrzesień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2004
grudzień
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


*Layout* blek
*Photo* Peli

2007-10-29 20:30:16 >> Październikowo

Widzę normalny kraj -
Brzozy, cerkiew, rzeka
Nad rzeką olchowy gaj,
Dar Boga dla człowieka.
Wiatrem wędruje dzwon
Zrodzony w gliny grudzie
I oto ze wszystkich stron
Idą normalni ludzie.

Mówią to, co mówili
Nikt ich za to nie gani.
Myślą to, co myśleli
Nikt nie myśli za nich.


Tydzień po wyborach. Dobrze się stało jak się stało. Szkoda tylko, że ludzie nie rozumieją, że nic nie przyjdzie w jednym momencie. Poczekajmy - zobaczmy... Rok, dwa, dziesięć... W końcu się uda.

Studia podjęte. Zobaczymy co przyniosą. Z jednej strony fajnie. Z drugiej się boję. Chyba normalna reakcja.

Czwartkowy koncert Roba Tognoniego. Wraca mi ochota na granie :)
- I want play like You. What I have to do?
- It's just enjoy.


***
Więc chwyta mnie jeden - z Nich
I w oczy drwiąco patrzy:
- Obudź się no, te - psych!
I daje mi zastrzyk.

Potem, normalna rzecz,
Do łóżka mnie przywiąże.
Chciałbym znów zasnąć, lecz
Za snem - już nie nadążę.


J.Kaczmarski
"Widzenie"
skomentuj (3)

2007-07-04 23:57:02 >> Życiowe ogłoszenie drobne

Świeżo upieczony maturzysta poszukuje celu dalszej wędrówki

Za wszelką pomoc będę niezmiernie wdzięczny :D
skomentuj (2)

2007-02-26 20:53:35 >> Podziały

Podziały są nową Polską tradycją. Chociaż jak spojrzeć na historię to jednak nie taką nową, bo były one już od czasów tworzenia naszego pięknego kraju. Na samym początku byliśmy podzieleni na kilka plemion. Później nastąpiło zjednoczenie i powstanie Królestwa Polskiego. Nie trwało to jednak długo, gdyż po odpowiednich zabiegach Krzywoustego znowu zostaliśmy podzieleni. I tu jednak nastąpiło zjednoczenie... po kilkuset latach.

Ale tradycja, jak to tradycja, ciągle się powtarza. I oto pojawiają się Prusy, Austria i Rosja, które to upodobały sobie nasz kraj co poskutkowało tym, że nastąpił nasz kolejny podział.

I znowu -set lat i znowu razem;] I znowu repeta od naszych sąsiadów...

Ale koniec końców mamy zjednoczony kraj... przynajmniej terytorialnie.

I tak oto z nastaniem IV RP nastąpiły ponowne podziały. Najpierw Polska podzieliła się przez wybory na PiS'owską i PO'wską, potem na "kaczyńską" i "tuskowską". Następnym podział był na "łagiewnicką" i "toruńską". Ostatnio Polska podzieliła się na ZOMO'wską, UB'ecką, SB'ecką, WSI'ecką...

Ale najnowszym podziałem jest podział autostradowo-ekologiczny. Grupka ekologów blokuje budowę obwodnicy Augustowa - skutkuje to tym, że w całym kraju, a nawet w Europie, protesty odbijają się głęboką czkawką. I jedni i drudzy mają swoje argumenty, których będą bronić do upadłego. Sytuacja jest w zasadzie patowa. Jedyną zadowoloną grupą mogą być biolodzy, którzy na tym przykładzie mogą obserwować zachowanie dwóch stad osłów, z których to żadne nie chce zejść sobie z drogi.

A dla wszystkich tych którzy mają dość tego absurdu mam propozycję. Zakładam komitet i ruszamy w świat z hasłem:

RATUJMY KRAINĘ KAPUSTY
skomentuj (5)

2006-09-28 23:38:37 >> Jesienna melancholia

... idąc szarym korytarzem
z farbami w ręku
ku bezkształtnej przyszłości...
skomentuj (5)

2006-08-05 22:52:31 >> "Polacy - gdziekolwiek się znajdujecie..."

"Nam jedna szarża - do nieba wzwyż.
I jeden order - nad grobem krzyż."
K.K. Baczyński

... warszawskim powstańcom...
skomentuj (2)

2006-04-10 23:03:20 >> "Źródło wciąż bije..."

"Krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy!" Przez całe życie...

10 IV 2004 odszedłeś w ciszy...

"Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił!
Choć przemknąłem przed wami jak cień!
Palcie w łaźni, aż kamień się zmieni w pył -
Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień!"

Pamiętamy...

Czekamy...
skomentuj (3)

2006-04-06 22:32:07 >> Pokojowy Patrol wkroczył na ziemię łańcucką

Tak, tak. Stało się. Pokojowy Patrol już tu jest;] Nieskromnie mówiąc jam to uczynił. Ale po kolei.

Będąc pod wpływem finałowej "ekstazy" wpadłem na pomysł zrobienia czegoś więcej. Wiedziałem co nie co o PP i podrzuciłem ten pomysł reszcie trio. I... po 3 dniach zapadła decyzja - jedziemy;] A potem wysyłanie zgłoszeń, potwierdzeń itp. itd. Oczywiście nie obyło się bez nerwów. Ach to zakrzywienie czasoprzestrzenne na Kątach prawda Edyta??;P No i co potem. Przyszły zniżki, potwierdzenie i jedziemy;];];]
Najpierw kupno biletów (27 minut!) a potem 14 godzin jazdy przez całą Polskę. Aneta - kuszetki nie kuwetki;P I o 9 rano grzecznie zameldowaliśmy się na dworcu w Malborku. Szybkie rozpoznanie bojem co i jak (fatalna kawa z automatu) i poznanie Krzyśka (Krzesiek pozdrawiam!). Odchaczenie na liście, wycieczka autobusowa i JAZDA!!;];];]

Podział na grupy, bagaże na plecy i w las. TO NIE SĄ ĆWICZENIA!! A potem... zadanie, rzeka, zadanie, rzeka i tak przez 5 godzin;P Nie mogę tu ponownie nie wspomnieć o Krzyśku, który jako pierwszy sprawdzał temperaturę wody w rzece;) Po 5 godzinach patrzyliśmy na Szadowo Młyn ze szczytu Wzgórza Beczek. Otwarcie skrzyń i... są czerwone patrolowe koszuli;] Od tej pory nasze nierozłączne towarzyszki. Podróż do ośrodka (i 3 podejścia do nagrania). Przemoknięci i zmarznięci wpadliśmy do szuszarni, a potem na stołówkę na bardzo pyszny obiadek. Ale to nie koniec - wykłady i ćwiczenia do 2 rano. Najtrudniejsze były wykłady z Darkiem - -masakra. O 3 rano jesteśmy w Brachlewie, o 4 idziemy albo i nie spać, a potem.. o 6.30 pobudka i... zaczyna się dzień drugi.

O 7 rano zajęcia z samoobrony z niebieskimi. Z daleka wyglądają na bardzo miłych, z bliska hym... mają bardzo ciężką rękę;] Wszyscy cali i zdrowi dożyli do śniadania. Powrót do ośrodka, egzamin z ratownictwa, sprzęt na siebie i zadania wokół Uniwersytetu. Spoko zabawa i praca;] Biedna Edyta miała trochę stresu jak mieliśmy zadania utopić ją w rzece, ale nic się nie stało;] Trochę śmiesznie było też z zadaniem na linach. 10 minut przygotowywań, żeby zadanie zakończyć w minutę Niedocenili nas;] A potem nastąpiło tajemnicze zaginienie całej drużyny... Potem obiadek, wykłady i to na co wszyscy czekali... nocna akcja. Przejście przez las z Edytą na noszach, spokojny powrót do ośrodka i... pożar na polu namiotowym. Dym, huk, ogień, wrzask, błysk... chaos totalny;) No co tu dużo mówić. Wespół z Aneta zaopatrzyliśmy złamanie otwarte nogi;] A potem krótkie podsumowanie i ognisko. Wszyscy się rozsiedli, emicje odpadły, piwo strzeliło, wychodzi Jurek i... wypadek samochodowy. Wszyscy na nogi, krótka podróż przez las i rzekę, wyciąganie poszkodowanego z auta i fakltyczny koniec;];] A potem rozmowy o wszystkim i o niczym. Owsiak się trochę pogniewał, bo zamiast iść spać to Aneta, i Edyta razem z Gajowym rozkręcali dyskotekę. Ale ostatecznie śmiał się z tego.

Niedziela ostatni dzień szkolenia, ostatnie zajęcia z samoobrony, ostatnie wykłady i egzamin na pracownika służby porządkowej. Zgroza;P Wszysycy zdali. Rozdanie dyplomów, nagród (dostałem krawat;];];]) i podróż powrotna:( Na otarcie łez taniec na dworcu, a potem dłuuuuga podróż pociągiem sporą Patrolową paczką;) O 1 w nocy w poniedziałek zameldowaliśmy się w Łańcucie. I dłuuuuuuugi sen po nieprzespanym weekendzie.

Ehhh... nie da się tego opisać. To trzeba przeżyć.

Pozdrawiam całą grupę ze szkolenia 24-26 marca 2006
Do zobaczenia na WOODSTOCKu;];];]
skomentuj (2)